Polski rynek e-Commerce nie zwalnia tempa — według prognoz Strategy& jego wartość ma osiągnąć 192 mld zł do 2028 roku, rosnąc średnio o 8% rocznie. Nic więc dziwnego, że wraz z dynamicznym rozwojem handlu online, rośnie zapotrzebowanie na efektywne zarządzanie zakupami materiałów promocyjnych, które są nieodłącznym elementem strategii marketingowych wielu firm.
Ze względu na powyższe, kiedy mamy do czynienia z rosnącą konkurencją i zmieniającymi się oczekiwaniami konsumentów, przedsiębiorstwa coraz częściej decydują się na outsourcing procesów zakupowych. Pozwala to nie tylko na optymalizację kosztów, ale także na skupienie się na kluczowych aspektach działalności.
Zapraszamy do przeczytania wywiadu, który odpowiada na pytanie, jak skutecznie realizować zakupy materiałów promocyjnych w Polsce i za granicą? Kiedy warto zlecić ten proces zewnętrznemu partnerowi? I czym wyróżnia się oferta Fulfilio? O tym wszystkim rozmawiamy z Danielem Szymańskim, Dyrektorem Linii usługowej eProcurement, oraz Magdą Regnowską, Specjalistką ds. Obsługi Kluczowych Klientów.


Czym dokładnie zajmuje się zespół eProcurement w Fulfilio? Co wyróżnia Was na rynku?
Daniel:
W skrócie? Kompleksową obsługą zakupów materiałów promocyjnych – głównie dla klientów z branży FMCG. W Fulfilio wspieramy firmy w realizacji często złożonych projektów zakupowych. Zajmujemy się sourcingiem, wycenami, kreacją, zakupem i dystrybucją produktów – zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym. Poza tym doradzamy naszym Klientom w różnych kwestiach – od cen po najlepsze metody dystrybucji. Wszystko to robimy z pełną odpowiedzialnością za jakość i terminowość.
Magda:
Warto dodać, że mamy 14 lat doświadczenia w tej konkretnej dziedzinie. Obsługujemy duże marki i projekty, które wymagają precyzji, skalowalności i szybkiej realizacji. Naszym dużym atutem jest połączenie usług zakupowych z własnym zapleczem logistycznym. Dzięki temu nie tylko zamawiamy produkty, ale też je magazynujemy, przepakowujemy i wysyłamy do setek punktów – wszystko w jednym miejscu, bez angażowania kilku dostawców.
Co zyskują firmy, które zlecają Wam proces zakupowy?
Daniel:
Najcenniejszą walutę świata – spokój. Nasi Klienci nie muszą przecież znać się na imporcie z Azji, kontrolach jakości czy odprawach celnych. Dla wielu firm kluczowe jest przeniesienie odpowiedzialności za cały proces zakupowy na doświadczonego partnera. Klienci nie chcą samodzielnie zajmować się importem, sourcingiem czy kontrolą jakości. My przejmujemy ten ciężar – od ustaleń z fabryką, przez nadzór nad jakością, aż po logistykę i odprawy celne.
W praktyce przejmujemy pełną odpowiedzialność za cały projekt – od pomysłu, przez produkcję, aż po dostarczenie towaru do punktu docelowego.
Magda:
Do tego dochodzą oszczędności – finansowe i organizacyjne. Klient nie potrzebuje osobnych działów od logistyki, jakości, importu. Klient płaci za usługę w modelu „one-stop-shop” i ma gwarancję, że proces zostanie zrealizowany zgodnie z normami jakościowymi i w założonym budżecie.
Czy w Waszej pracy pojawiają się też innowacje? Co oferujecie poza “klasycznym” zakupem?
Daniel:
Nie opieramy się na szablonowych narzędziach, jak gotowe marketplace’y czy automatyczne platformy zakupowe. Naszą przewagą jest elastyczne, warsztatowe podejście do projektów. Działamy jak partner doradczy. To, co robimy, to analizujemy potrzeby klienta, zadajemy pytania, proponujemy rozwiązania, których sam mógłby nie przewidzieć. Jeśli wiemy, że produkty mają trafić do przedstawicieli handlowych w terenie, możemy już na etapie produkcji zorganizować konfekcję towaru. W tym obszarze przygotowujemy miksy kolorystyczne lub pakujemy zestawy w konkretny sposób. To właśnie te operacyjne detale decydują o skuteczności i wygodzie późniejszej dystrybucji.
Jak dbacie o jakość i bezpieczeństwo produktów, które dostarczacie?
Daniel:
Każdy projekt zaczynamy od dokładnej weryfikacji dostawców. Sprawdzamy nie tylko ceny, ale przede wszystkim jakość, przyglądamy się etyce pracy i analizujemy zgodność z wymaganiami prawnymi. Proces sourcingu jest u nas ściśle kontrolowany. Współpracujemy wyłącznie z fabrykami, które przeszły audyty jakościowe i spełniają odpowiednie standardy branżowe.
Jesteśmy też zaangażowani w etap produkcji. Sprawdzamy dokładnie jak wygląda przebieg produkcji, uściślamy detale, a zanim gotowy produkt zostanie wysłany do klienta, weryfikujemy jego jakość oraz proces przygotowania do wysyłki. Staramy się uwzględniać aspekty środowiskowe, to znaczy uwzględniamy wymagania dotyczące recyklingu, użycia tworzyw biodegradowalnych czy ograniczania emisji CO₂ w łańcuchu dostaw.
Naszym celem jest nie tylko spełnienie formalnych wymogów, ale także zapewnienie klientowi pełnego poczucia bezpieczeństwa. Gdy produkt z logo marki trafia do konsumenta, klient musi mieć pewność, że jest on bezpieczny, legalny i dopracowany w każdym detalu. I właśnie za tę konsekwencję w działaniu jesteśmy najbardziej cenieni.
Jaką przewagę konkurencyjną ma dział eProcurement w Fulfilio?
Magda:
Naszym wyróżnikiem jest przede wszystkim skala działania i stabilność finansowa. Dzięki zapleczu kapitałowemu Fulfilio możemy realizować projekty o wysokiej wartości. Warto wspomnieć, że zamówienia, sięgające nawet kilkuset tysięcy dolarów, są poza zasięgiem wielu mniejszych czy średnich agencji. My jesteśmy w stanie podjąć się ich bez ryzyka opóźnień czy przestojów – co dla dużych klientów jest kluczowe.
Daniel:
Drugim filarem naszej przewagi jest integracja kompetencji zakupowych z logistyką i fulfillmentem. W praktyce oznacza to, że klient nie musi koordynować kilku dostawców – wszystkie etapy, od zakupu i kontroli jakości po magazynowanie, konfekcję i wysyłkę, realizujemy wewnętrznie. Działamy w modelu end-to-end, co przekłada się na lepszą kontrolę nad projektem, krótszy czas realizacji i przewidywalność, którą klienci bardzo sobie cenią. Nie jesteśmy tylko pośrednikiem – jesteśmy partnerem odpowiedzialnym za cały proces.
Z jakimi wyzwaniami zgłaszają się do Was klienci?
Daniel:
Branża zakupów promocyjnych jest pełna zmiennych, które potrafią skomplikować nawet najlepiej zaplanowany proces. Zmienny koszt transportu, wahania kursów walut, cła, ryzyko geopolityczne są codziennością. Klienci nie zawsze mają czas ani zasoby, żeby tym zarządzać. Dlatego my wyręczamy ich w wielu obszarach. Przewidujemy potencjalne problemy, działamy elastycznie, szukamy alternatyw, sprawdzamy kursy walut, aby uniknąć dodatkowych kosztów, a także optymalizujemy dostawy.
Wielu firmom brakuje zasobów, żeby tym skutecznie zarządzać. Często borykają się z brakiem np. wewnętrznych struktur zakupowych, albo zespołów operacyjnych z doświadczeniem w kwestii importu lub odprawach celnych. I właśnie w takich momentach wkraczamy my. Proponujemy klientom alternatywne scenariusze dostaw, rekomendujemy zabezpieczenie kursów walutowych, korzystamy z sieci zaufanych dostawców. Dzięki temu możliwe jest utrzymanie ciągłości dostaw i optymalizacja kosztów.
Macie na koncie projekty, które szczególnie zapadły Wam w pamięć?
Magda:
Zdecydowanie tak – jednym z bardziej nietypowych, a jednocześnie wyjątkowo udanych projektów była realizacja rozpoczęta od… czekoladki. Klient przysłał nam inspirację do stworzenia unikalnego materiału promocyjnego. Dzięki opracowaniu graficznemu oraz współpracy z dostawcami korzystającymi z technologii druku 3D, udało się przygotować pełnowymiarowy, precyzyjnie odwzorowany model w formie dużej, designerskiej puszki.
To pokazuje, jak z pozornie prostej inspiracji można stworzyć coś naprawdę efektownego, jeśli za projektem stoi dobrze zgrany zespół, doświadczenie i technologia. Finalny produkt nie tylko spełnił oczekiwania klienta, ale został też bardzo dobrze przyjęty na rynku – co potwierdziły zarówno wyniki sprzedaży, jak i pozytywny odbiór wśród konsumentów.
Jak zmienia się rynek eProcurement i jak reagujecie na te zmiany?
Magda:
Coraz więcej klientów oczekuje ekologicznych rozwiązań. Mam tu na myśli kwestie opakowań papierowych, recyklingu, oznaczeń eko. Rośnie też rola systemów e-commerce, które automatyzują obsługę zamówień. My dostosowujemy się do tego trendu, proponując klientom odpowiednie formaty i materiały. Dodatkowo w oparciu o popularny trend, ale też i potrzeby minimalizacji odpadów, planujemy odpowiedni sposób pakowania na etapie produkcji, aby unikać przepakowywania towarów do dalszej dystrybucji. Cały taki proces odbywa się od początku do końca w porozumieniu z Klientem.
A co dalej? Jakie są Wasze prognozy na przyszłość?
Daniel:
Nie będę może oryginalny, twierdząc, że przyglądamy się trendom dotyczącym digitalizacji, automatyzacji i wykorzystywania AI. Według mnie, przyszłość eProcurementu leży w inteligentnym zarządzaniu łańcuchem dostaw. Dla naszych klientów zdecydowanie liczy się transparentnośc i optymalizacja procesów, która przynosi nie tylko oszczędności finansowe, ale też pozwala zbudować renomę marki, bezproblemowe działanie i lepsze zarządzanie kampaniami. Zauważam, że firmy nie chcą już inwestować w wewnętrzne działy zakupów – wolą mieć partnera, który zrobi to szybciej, taniej i lepiej.
Magdalena Regnowska – Opiekun Klienta w usłudze eProcurement w Fulfilio
Magda jest obecna w branży od 20 lat, z czego ponad 10 lat w strukturach spółki. Wspierała swoimi działaniami obecne Fullifio, które przez lata ewoluowało do miana niezawodnego partnera fulfillment na Polskim i europejskim rynku. Magda na co dzień angażuje się w opiekę nad kluczowymi klientami korzystającymi z usług eProcurement. Jej wieloletnie doświadczenie jest nieopisanym wsparciem dla Klientów. Magda wspiera ich nie tylko w obszarze doradczym, ale też służy kreatywnymi pomysłami na wyzwania.
Daniel Szymański – Dyrektor Linii Usługowej eProcurement w Fulfilio
W branży wsparcia sprzedaży od ponad 20 lat. W tym czasie pracował w kilku Polskich jaki i międzynarodowych agencjach promocyjnych. Od 14 lat związany z OEX team, gdzie odpowiada za linię businessowa E-procurement zarówno w odniesieniu do rozwoju businessu, jak i obsługi klienta.



